Wspominałam już kiedyś o tym, że poszukuję przepisu na kruche ciasteczka, które piekłam razem z moją siostrą i Ciocią Stasią. Zupełnym przypadkiem, przeglądałam przepisy książce pt. "Kuchnia Lwowska" Andrzeja Fiedorczuka. Zaintrygowała mnie nazwa ciasteczek "tanie kruche ciastka"...
Moje postanowiłam zrobić trochę kwiatowe i przełożyłam je konfitura z róży i różanym lukrem :)
składniki:
2 jajka;
60 g masła;
100 g cukru;
350 g mąki;
do przełożenia:
konfitura różana;
lukier różany:
1 białko;
2 łyżki wody różanej;
2-3 szklanki cukru pudru;
barwniki spożywcze;
Jaja, masło oraz cukier ucieramy na jednolitą masę, dodajemy mąkę i zagniatamy ciasto, z którego następnie wykrawamy ciastka (ja użyłam do tego kieliszka). Pieczemy ok. 20 min w temperaturze 170 stopni.
Po upieczeniu składamy po dwa ciastka razem i nadziewamy je konfiturą lub lukrem (wystarczy zmieszać podane składniki, podzielić na kilka miseczek i dodać do każdej wybrane barwniki).



Pięknie wyglądają:)
OdpowiedzUsuńdziękuję i zapewniam, że równie dobrze smakują :)
UsuńAleż bajeczne te ciasteczka! Zdjęcie nr 1 - obłęd!!! :-))
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :)
UsuńWyglądają bajecznie!
OdpowiedzUsuńDziękuję. Właśnie jestem na etapie tworzenia przepisu na ciasto bez cukru i bez mąki i oczywiście bez sztucznych słodzików, a jednocześnie bardzo słodkie, także zapraszam niedługo do ponownych odwiedzin :)
UsuńCudo :)
OdpowiedzUsuńDziękuję kochana, kiedy u Ciebie będzie coś nowego? Ja tu czekam :)
Usuńwiosenna słodycz w ciastku ukryta :)
OdpowiedzUsuńŁadnie to ujęłaś, zajrzałam na Twojego bloga i to nie przypadkiem Ci wyszło - zdecydowanie masz lekkie pióro, bardzo przyjemnie się czyta Twoje posty - zazdroszczę :)
UsuńTe maślane ciasteczka są najlepsze! Próbowałam różnych przepisów, a właśnie ten (najprostszy) okazał się najlepszy :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo :) Ja natomiast bacznie przyglądam się Twojemu tortowi bezowemu, łatwy to on jest ale wygląda wspaniale i kusi, oj kusi bardzo :)
UsuńMega są te wiosenne kolory! I konfitura z róży- muszą być pyszne:)
OdpowiedzUsuńKochana, te ciasteczka to pikuś przy Twoich pychotkach, konfitura z fiołków, syrop mniszkowy ... ehhh cały czas mnie korci żeby jednak nazbierać tych mleczy koło mnie przez Ciebie :D
UsuńWow, ależ kolorowa łączka ciasteczkowa - cudownie wyglądają, a te przełożenia, po prostu bajka.
OdpowiedzUsuńUrocze!
OdpowiedzUsuńDziękuję za dołączenie do Kwiatożerców:)
P.S. Wystarczyłby jedne baner, ale ten właściwy ;)
Również dziękuję. Banerek poprawiłam :)
UsuńPrześliczne :) Takie kolorowe, od razu człowiek ma się ochotę do nich uśmiechnąć :)
OdpowiedzUsuń